Wykorzystanie dronów w walce z pożarami


Dron, czyli bezzałogowy statek powietrzny, zyskuje szereg nowych zastosowań. Początkowo
wykorzystywany i kojarzony jedynie z wojskowością, dziś używany jest zarówno do różnorakich
celów komercyjnych jak i prywatnych. Rynek dronów wciąż się rozwija, a stosowanie
najnowocześniejszych technologii oraz trwałych konstrukcji, dają gwarancję możliwości
użytkowania ich w niemal każdych warunkach atmosferycznych i zwiększają ich zasięg. To
wszystko sprawia, iż drony wykorzystywane są przez szereg służb, w tym policję oraz coraz częściej
straż pożarną.


Gaszenie pożarów z wykorzystaniem technologi UAV


Coraz trudniej sobie wyobrazić, by coroczne, pustoszące wielkie połacie terenu pożary w Kalifornii
nie były wspomagane użyciem statków bezzałogowych. Po nowe technologie sięgają coraz śmielej
także nasze jednostki straży pożarnej. Drony nie dość, że dają strażakom podgląd na źródła
rozprzestrzeniania się ognia, pozwalają ocenić szybkość jego ekspansji, to co chyba niemniej
ważne- pozwalają na sprawne prowadzenie akcji ratunkowych dając podgląd na możliwych
poszkodowanych znajdujących się w budynkach lub na innych terenach występowania ognia. Jak
wiadomo strażacy zajmują się także szeregiem innych problemów poza gaszeniem pożarów, statki
bezzałogowe to więc szansa na sprawne koordynowanie akcji związanych z katastrofami
budowlanymi czy ekologicznymi lub w przypadku powodzi czy podobnych klęsk.
Użycie bezzałogowego statku powietrznego przez jednostkę straży pożarnej ma szereg
wymiernych korzyści. Możemy tu wymienić m.in. zwiększenie sprawności przeprowadzenia akcji
ratowniczej, szerszy podgląd na zastaną sytuację i efektywniejsze działanie, zwiększenie
bezpieczeństwa strażaków oraz niższe koszty akcji. Przykładem może być np. konieczność
sprawdzenia danej powierzchni przez ekipę ratunkową pieszo lub z wykorzystaniem drona-
działanie człowieka będzie z pewnością kilkakrotnie dłuższe oraz wiązać się będzie ze sporym
niebezpieczeństwem. Użycie drona w tej sytuacji będzie szybkie i pozwoli uniknąć zagrożenia dla
ratowników. Dużym plusem niektórych dronów jest wyposażenie ich w dwie kamery- dzienna oraz
termowizyjną. Kamery te przesyłają obraz „live” do operatora urządzenia, tak więc istnieje od razu
możliwość podglądu źródeł ciepła, zwłaszcza na trudnym i niedostępnym terenie. Drony dają także
możliwość wykonywania serii zdjęć, użycia migawki czy zoomu.


Drony w rękach osób prywatnych- zagrożenie dla akcji?

 

 

Nowe technologie jakimi bez wątpienia się drony to nieoceniona pomoc w walce z klęskami
żywiołowymi, w tym pożarami, ale mogą także stanowić dla nich zagrożenie. Wszystko zależy od
tego, kto w i jaki sposób używa drona w zasięgu działania ratowników i strażaków. Znane są
bowiem przypadki, że urządzenia w rękach amatorów skutecznie uniemożliwiły akcję gaśniczą.
Przykładem jest Kalifornia, gdzie helikoptery gaśnicze zostały uziemione przez amatorskie drony na
kilkadziesiąt minut. Drony są bowiem realnym zagrożeniem dla innych maszyn latających- kolizja z
helikopterem lub innym samolotem jest w stanie przynieść katastrofalne skutki. Niedoświadczony
operator drona może także stanowić zagrożenie polegające na nieodpowiednim panowaniu nad
urządzeniem i jego upadku na osoby ratujące życie innych ludzi. Prawo w Polsce ustanowiło szereg
regulacji dotyczących użycia dronów tak, aby nie dochodziło do podobnych stytuacji.

 

Zasady amatorskiego użycia statku bezzałogowego mówią, iż:

- można go używać jedynie w zasięgu własnego wzroku,

- zakaz użycia drona w pobliżu ludzi i pojazdów (minimum 30 m) oraz zabudowań (minimum
100m),

- całkowity zakaz użycia dronów nad lotniskami, kopalniami, portami morskimi, ujęciami
wody, wodociągami, oczyszczalniami ścieków, zaporami wodnymi i śluzami, rurociągami z
paliwem, archiwami państwowymi i muzeami, obiektami telekomunikacyjnymi, obiektami
pocztowymi, radiowymi i telewizyjnymi, elektrowniami i ciepłowniami oraz bankami i
przedsiębiorstwami wytwarzającymi i transportującymi pieniądze.

Nierozważne wykorzystywanie dronów z pominięciem powyższych zaleceń i zakazów wiąże się z
szeregiem niebezpieczeństw, jakimi może być np. zakłócanie akcji ratowniczych. Wielu posiadaczy
bezzałogowych statków używa ich bowiem do zrobienia jak najciekawszego zdjęcia czy filmiku, a
niebezpieczne akcje, jak pożary, są ku temu dobrą sposobnością. Takie nierozważne działanie
może skutecznie opóźnić lub nawet zatrzymać akcję gaśniczą lub ratowniczą, przeszkadzając dla
przykładu poruszaniu się helikopterem.

Wzrastająca liczba dronów w rękach prywatnych użytkowników wymaga zdecydowanie podjęcia szeregu działań edukujących na temat wiedzy jak bezpiecznie użytkować sprzęt- bezpiecznie dla innych, dla działań ratowniczych jak i dla samego sprzętu.