Zdjęcie: swellpro.com

 

Technologia bezzałogowych statków powietrznych (BZP) rozwija się w zawrotnym tempie.  Firm na globalnym rynku dronów jest wiele, ale to DJI ma największy udział w ich sprzedaży. W 2017 roku chiński producent odpowiadał za ponad 70% światowej sprzedaży bezzałogowców. Pozostałe 30% przypadło markom takim jak Yuneec, 3D Robotics, Parrot, Hubsan oraz wielu innym mniejszym producentom którzy walczą o klienta koncentrując się na rozwiązaniach nie oferowanych (jeszcze) przez DJI czy inne światowe marki.

Jednym z tych rozwiązań jest dron, który posiada możliwość nagrywania z powietrza jak i pod wodą!

Rozwiązanie to nie jest nowością. Już w 2015 roku, inżynierowie z Oakland University opracowali prototyp drona-amfibii. Loon Copter wyposażony był w komorę balastową, która po napełnieniu zamieniała drona w łódź podwodną. Zasięg maszyny pod wodą nie był jednak okazały i wynosił zaledwie kila metrów.

 

 

Projektanci obiecali zwiększyć możliwości prototypu, ale od 2016 roku, kiedy dotarli do półfinału konkursu Drones for Good, nie doczekaliśmy się żadnych nowości na temat projektu.

 

W tym samym czasie, naukowcy z Rutgers University stworzyli statek ‘Naviator’, który bez problemu może latać, lądować na wodzie, nurkować i przemieszczać się pod wodą, po czym wynurzyć i wzbić się ponownie w powietrze!

 

 

Projekt ten okazał się tak udany, że przyciągnął uwagę Marynarki Stanów Zjednoczonych. Według plotek zaoferowali uniwersytetowi znaczną kwotę za prawa do drona.

W 2017 roku ‘Naviator’ został wykorzystany do inspekcji mostu o długości ponad 3000 m w mieście Delaware w Stanach Zjednoczonych na zlecenie Delaware River Bay Authority (DRBA). Wykonał inspekcję zarówno z powietrza jak i pod wodą. Zleceniodawcy byli bardzo zadowoleni z rezultatów inspekcji i zgodnie stwierdzili, że Naviator może zrewolucjonizować użycie dronów dla wielu gałęzi przemysłu.

 

W zeszłym tygodniu przedstawiony został projekt drona hybrydowego, który może odnieść duży sukces komercyjny na rynku dronów konsumenckich.

SwellPro, chiński producent znany z wodoodpornych BZP, przedstawił swoje najnowsze dzieło - Spry. Spry został zaprojektowany i stworzony przez zespół SwellProUSA i Urban Drones. Potrafi latać z prędkością do 70 km/h i zanurzać się jak łódź podwodna.

 

 

 

Wyposażony został w kamerę 4K, która może nagrywać 30 klatek na sekundę oraz robić zdjęcia o rozdzielczości 12 megapikseli. Spry bezprzewodowo przesyła sygnał wideo do monitora wbudowanego w pierwszy na świecie wodoodporny (!) kontroler lotu.  

Biorąc pod uwagę doświadczenie firmy SwellPro w produkowaniu wodoodpornych dronów, Spry może okazać się wielkim sukcesem komercyjnym. Statek będzie wkrótce dostępny w przedsprzedaży na Kickstarterze za 749 $. To o 25% taniej niż przewidywana cena detaliczna.

 

Na koniec chcemy przedstawić najciekawszy według nas projekt, zrealizowany przez naukowców z North Carolina State University w Stanach Zjednoczonych. To co odróżnia go od opisanych powyżej statków powietrznych to fakt, że nie jest to multirotor..

 

Zdjęcie: Matthew Bryant, NC State University

Zdjęcie time lapse statku EagleRay wznoszącego się spod wody w powietrze. Autor: Matthew Bryant, NC State University

 

Naukowcy z Raliegh w Karolinie Północnej stworzyli stałopłat,  który również zdolny jest do podróżowania zarówno w powietrzu, jak i pod wodą. EagleRay XAV, opracowany dzięki współfinansowaniu przez firmę Teledyne Scientific, ma znaleźć zastosowanie w dziedzinach takich jak śledzenie i obserwowanie dzikiej przyrody. Konstruktorzy twierdzą, że jest w stanie śledzić z powietrza np. szybko pływające delfiny i zanurkować jeśli zwierzęta zatrzymają się na karmienie. Następnie bez problemu może wznowić lot, gdy delfiny znów zaczną się poruszać. Może również szybko przenosić czujniki podwodne z miejsca na miejsce lub wykonywać podwodne monitorowanie.

Kluczową kwestią w projekcie EagleRay jest możliwość skalowania - tworzenia większych lub mniejszych modeli według potrzeb. Wymiary obecnego modelu stałopłatu to 150 cm rozpiętości i 140 cm długości. Waży niecałe 6 kg i posiada silnik elektryczny, które napędza go zarówno  w powietrzu, jak i w wodzie.

 

Drony powietrzno-wodne to logiczny kierunek rozwoju BZP.  Zdolność statków do wielokrotnego przechodzenia z wody w powietrze w kilka sekund otwiera wiele nowych możliwości.  Ich właściwości mogą okazać się niezastąpione do celów poszukiwawczo-ratowniczych, podwodnych inspekcji inżynieryjnych czy branży filmowej.

Musimy jednak poczekać, aż światowi gracze na rynku dronów wykorzystają swoje działy R&D do rozwoju tej technologii. Może to jednak stać się całkiem szybko. Cztery lata temu Phantom Vision 2+ był szczytem możliwości technologicznych konsumenckich bezzałogowców.

Sporo zmieniło się od tamtego czasu…